Kolorowanka

 Wyszliśmy z wody, co dla większości populacji było ostatnim kontaktem z tym środkiem higieny. Wspięliśmy się na drzewa, a znalezienie drogi powrotnej trochę nam zajęło. Matka natura dała Skandynawom wąskie nosy, by każdy haust powietrza nie przesądzał o ich emigracji. Dla Azjatów darem były specyficzne rysy łuku brwiowego i wąskie oczy, co chroniło ich przed wichrami stepów. Mieszkańcy Afryki zostali obdarzeni najbardziej. Chodzi mi o szerokie nozdrza i skórę, która wytrzymuje słoneczny piekarnik. Amerykanie dzięki hamburgerom i Statui Wolności mogą określić się sami. Biali nie dostali niczego, więc zmontowali muszkiety. Dlaczego znów siedzimy na drzewach?

 Na studiach poznałem niezwykle istotną zasadę. Kultura nie podlega ocenie,
a porównywanie innych obyczajów do własnych jest przejawem nietaktu. Zgodnie z zasadą nie podejmę tematu traktowania kobiet, okrucieństw pozostających sferą tabu. Absolutnie zapomnę o dekapitacji w Woolwich i innych przypadkach w piaszczystej scenerii. Nie wypowiem się też o burzeniu francuskich katedr ani o niczym, co dotyczy religii. Nie wiem jaka jest skuteczność kordytu w zatłoczonym mieście, bo tego kurs bierzmowania nie obejmował. Tu byłem blisko porównania ale udało się.

 Mogę za to do woli rozpisywać się o Andersie Breiviku, świadomie porzucając formy grzecznościowe. Dla odmiany mógłbym podzielić się z wami jakimś zdjęciem, na przykład piwnicy Josefa Fritzla. I tylko nieznajomość fizyki powstrzyma mnie przed analizą trajektorii lotu każdej pieprzonej rakiety US Air Force, która minęła się z przeznaczeniem. Jakie podobieństwo, czy jakiekolwiek powiązanie upoważnia mnie do szkalowania jednych, a co zabrania mi tych powyżej? Zakładając, że załogi bombowców są etnicznie jednolite, chyba widzisz, do czego zmierzam. I jak widać, wszyscy jesteśmy perfekcyjnie identyczni.

 Tak, to jest ten genialny pomysł niewartościowania. Piętnowanie głupoty i bestialstwa zamyka się w wąskiej palecie barw, innej dla każdego położenia GPS. Nikczemność jest tak głęboko w nas zakodowana, że staje się rzeczą ponadkulturową. Różnic fizycznych nie dostrzegą tylko ignoranci i daltoniści. Oczywiście tak długo, jak jest to wygodne. Jeśli faktycznie mamy coś zmienić – traktujmy się poważnie, bo wszelkie ruchy rasistowskie i antyrasistowskie do poważnych nie należą. Kryją próżniaków i bandytów maści wszelakiej. Dzięki nim psychopaci dochodzą do władz, a imbecyle prowadzą swoje polowania na czarownice.  Zamiast tępić wszystko, co tępić należy, my wskazujemy kolor skóry. To takie usprawiedliwiające. Głupotę trzeba wycinać kolektywnie.

 Dlaczego o tym mówię? Tydzień temu BBC kajała się za słowa pana Clarksona. Sam, zresztą, bardzo szczerze wyjaśnił zaistniałą sytuację w oficjalnych przeprosinach. Niezwykle zszokowała mnie przyczyna tej afery.  W końcu ani „Aussies” ani „Meksy” nie wnosili protestów za wszystkie uszczypliwe żarty w programach i felietonach. N-word, wypowiedziane na tyle wyraźnie, na ile byłoby to możliwe w akwalungu na głębokości dwudziestu metrów. Kiedy piszę te słowa z pewnością pojawiają się wersje tego nagrania z beatem w tle, oczywiście czarnym. I o ile samo użycie słowa jest karygodne (nawet tak niewyraźne), czy świata nie nękają większe problemy w tej materii, niż mamrotany entliczek-pentliczek? Wystarczy przeczytać kilka tekstów Clarksona, na przykład „Panno Street-Porter, mam dla pani pracę w Kambodży”, czy „Wybierzcie się do Johannesburga – to miasto dla mięczaków” żeby stwierdzić, że rozczochrany „Angol” zrobił dla mieszkańców całego globu więcej, niż wszystkie fundacje i organizacje antyrasistowskie razem wzięte.

 Nie bójmy się wytykać błędów i głośno o tym mówić. Bez względu na kolor skóry. Będą za to wdzięczne wszystkie rasy, od białej, przez czerwoną, po bławatkową. Na tym świecie wciąż żyją normalni ludzie, którzy boją się na siebie spojrzeć, żeby nie przekroczyć jakiejś granicy. Rasizm jest cudownym kamuflażem dla imbecyli. Szkoda, że jest tak wygodny. Zatem zwalczmy głupotę, problem sam zniknie. Walt Kowalsky w „Gran Torino” jest całkiem niezłym przykładem tego, o czym mówię. Jeśli kreacja Eastwooda jest rasistowska, to widocznie ja też jestem rasistą. Kolorowanki nie są dla dojrzałych ludzi.

Temat ten miał nigdy nie zostać przeze mnie poruszony.

Reklamy

One thought on “Kolorowanka

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s