Na okręta

 Być może się myliłem* i nie do końca jesteśmy krainą wyludnioną. A może to relatywnie niskie ceny samochodów i kiepska komunikacja miejska sprawia, że prawo jazdy mieści się w widełkach oczywistych dokumentów – aktu urodzenia i dyplomu uczelni. W godzinach szczytu tworzymy kilometry kwadratowe stali, a czerń asfaltu nabiera rudawego nalotu, po codziennym podsypywaniu sorbentem zdemolowanych chłodnic i misek olejowych. Władze spojrzały na kwestię z sobie odpowiedniej, wysoko położonej perspektywy. Nagle moje przebiegi wzrosły trzykrotnie.

 Pewne drogi aż proszą się o ronda. Takie na przykład trasy widokowe. Ich atrakcyjność byłaby wyższa, gdyby rutynę sunięcia setką po gładkim asfalcie przełamać małym okrążeniem. Ruch okrężny pozwoli napawać widokiem gór z nieznanych wcześniej ujęć. Właściwe przeprojektowanie infrastruktury pozwoli na zwiedzenie całego kraju z fotela kierowcy. Krzyżówki na drogach krajowych, których podporządkowane witki mają tendencję do opadania i ukrywania w okopie każdego samochodu. Wyjazd z takiej drogi to mordęga. Autostrady? Rzucają wyzwanie najśmielszym w dziedzinie siania drogowej rozwałki. Pomijając kierowcę BMW, który w duchu edukacji z dwóch tirów stworzył pociąg drogowy, zatrzymując się przed maską niedouczonego bęcwała, jedyną możliwością zdarcia lakieru z błotników są zjazdy. Wystarczyłoby rondo, ograniczenie ze stu pięćdziesięciu do siedemdziesiątki i nikt nie doznałby szwanku. Słuszności tych tez dowodzi Kraków, który błędnie postawił na futurystyczne wiadukty. Kierunek niezbyt zaskakujący – w końcu ich turbinowe koszmary gwarantują kilkanaście nawrotek i prób trafienia w odpowiedni pas. Miasto jak stało, tak stoi, a koszt wiszącego asfaltu włodarze wyrównują odcięciem latarni i ogrzewania. Przez to mieszkańcy poważnie podchodzą do tematu pieniędzy i nie ma takiej rzeczy, z której rdzenny Krakus nie wytworzy energii cieplnej. Nie ma.

 We Francji istnieją ronda na tyle duże, że ich zalesione wyspy można nazwać parkiem. Albo takie, których wnętrze zdobią plantacje kwiatów. Film „Osada” podobno przedstawia życie ludzi zagubionych we francuskim rondzie. Pogłoski mówią też, że w Paryżu udało się zmieścić najprawdziwszy zabytek architektoniczny. Któż to wie. W Warszawie natomiast, na cześć zaradności Franków asfaltowy placek uszlachetniono patronatem De Gaulle’a i zatknięto sztucznego daktylowca. Pomijając kwestię estetyki, w której Francuzi mają sporo do powiedzenia, zachodnie rozwiązania są po prostu lepsze. Opasając drogą kilka hektarów ziemi odsunęli od siebie kolejne odnogi, dając szansę obserwacji i czas na reakcję kierowców pokroju Marie Sebag**. Polskie ronda wymagają nieco większej koncentracji i profilaktycznego utrzymywania pięciu tysięcy obrotów przed puszczeniem sprzęgła. Zwiększają też prawdopodobieństwo rajdu na OC. Jeśli włączając się do ruchu zauważysz taksówkarza obwiązującego czoło chustą kamikaze – gaz do dechy.

 Rondo jest ponownie wynalezionym kołem. Nie przeszkadza fakt, że w dalszym ciągu nie potrafimy z niego korzystać i źle sygnalizujemy dość ograniczone manewry. Ryzyko stłuczki pozostaje bardzo niewielkie. Jednak fakt, że trudno nam skoordynować ruch kierownicy z trąceniem kierunkowskazu nie wróży najlepiej. Natura zawsze wygrywa, więc głupota może w końcu przezwyciężyć ten wspaniały wynalazek. To taki drogowy wyznacznik nowych trendów – na okręta zostaliśmy zwolnieni z myślenia. Nie zmienia to wszystko faktu, że pomimo bardzo korzystnych cen paliwa nie oszczędzam na nim ani gorsza. Wprowadzono już tak wiele rond, że moje miesięczne przebiegi wzrosły trzykrotnie. Nic to, zamierzam okleić wóz kalkomanią Billa Elliotta i pobawić się NASCAR.

* zabieg stylistyczny

** francuska szachistka, arcymistrzyni swojej dyscypliny. Arcymistrz, zasadniczo.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s